wtorek, 26 sierpnia 2008

How may I help you?

Rany, ludzie, przestańcie w końcu być tak obrzydliwie szczęśliwi! :D
Nie wiem jak Wy to robicie, ale gdzie nie spojrzę, tam każdy cieszy mordę, każdemu układa się w każdej dziedzinie życia... No proszę ja Was, trochę umiaru! ;]

czwartek, 21 sierpnia 2008

A demon inside your HEAD.

Skończyłam.

Tak jak kiedyś nie lubiłam pisać scenariuszy, tak teraz dają mi one sporo radości. Chociaż nie są to wielkie dzieła i nie powstanie z nich długi film, to jednak widzę postępy. W szkole usłyszałam, że każdy scenarzysta przy pierwszych dokonaniach czerpie najwięcej ze swoich własnych doświadczeń życiowych. Opowiada tak naprawdę swoje historie nieco bardziej ubarwione, jednak zawsze pozostają jakąś jego częścią.
I faktycznie tak jest.
Widzę to po pracy, jaką właśnie zrobiłam. Za około miesiąc będzie można zobaczyć krótką etiudkę, którą zamierzam nakręcić. I pomimo absurdu, jaki będzie w niej zawarty, odnaleźć będzie można tam też część mnie.
Mojego demona.

Live, Love, Die.

Na początku był chaos...

... a potem byłam ja!