piątek, 14 maja 2010

Nibiru/Nefilim i inne cuda.

"Starożytni utożsamiali planetę Nibiru z ośmioramienną gwiazdą, nazywali ją najjaśniejszą krzyżową gwiazdą. Nibiru jak podają niektóre źródła ma pierścienie podobne jak Saturn. Poruszają się na przemian, każdy z nich w innym kierunku. Na temat planety X - Nibiru chociaż została niedawno odkryta jest wiele legend i różnych przekazów. Różnie się o niej mówi: dobrze i źle, są nawet tacy, którzy twierdzą, że jest to planeta szatana. Nawet w Biblii można znaleźć podobne zapiski, wymieniono nawet nazwę Nefilim, co oznacza mieszkańców Nibiru, grupy utożsamianej z Lucyferem."

Podobno na tej planecie żyła bardzo wysoko rozwinięta cywilizacja, z rozwiniętą technologią i stanem ducha, jednak wyginęła przy wybuchu tejże planety. I tak od słowa do słowa, rozmawiając z maj frend, doszłyśmy do w sumie śmiesznego, ale też trochę przerażającego wniosku.

Kiedyś, będąc z wizytą u znajomej pani egzorcystki, stwierdziła ona, iż krąży koło mnie zła energia. Winne jest temu jakieś poprzednie wcielenie, czarna magia czy coś w tym stylu. Plus moja fobia związana ze śmiercią. I TAK! Mieszkańcy Nibiru nazywani byli Nefilim (a taki też tatuaż sobie zrobiłam jakiś czas temu, choć związany zupełnie z czymś innym, nie mając pojęcia aż do dziś o istnieniu Nibiru i jej mieszkańców...). Jako poprzednie wcielenie można by uznać, że byłam świadkiem końca tamtej cywilizacji i życia, stąd też fobia w obecnym życiu. Widzenie i czucie więcej, niż inni = rozwinięty stan duchowy.

Dobra, może zwariowałam.